Łączymy wasze systemy w jeden
Integracje · MCP · pipeline'y zdarzeń
Nikt nie zatrudnia ludzi po to, żeby przepisywali dane z okna do okna. A jednak ktoś u Was robi to codziennie, a cała kontrola błędów polega na tym, że sam zauważy własną pomyłkę.
Mapujemy Wasze narzędzia
Patrzymy, czym pracujecie na co dzień i gdzie ucieka czas.
Spinamy je w jeden system
Łączymy je tak, żeby dane same przechodziły między nimi.
Automatyzacja przejmuje rutynę
Powtarzalne kroki dzieją się same, Wy patrzycie na wyniki.
Jak to wygląda dzisiaj
Zamówienie przychodzi mailem. Ktoś je przepisuje do systemu, potem do arkusza dla księgowości, potem pisze na czacie do magazynu. Trzy razy to samo. Gdy raz się pomyli albo zapomni, dowiadujecie się o tym od klienta.
Co się zmienia
- Zamówienie wpada raz i samo pojawia się wszędzie, gdzie jest potrzebne.
- Nowy lead od razu ma uzupełnione dane i czeka na nim szkic odpowiedzi.
- Wrzucony plik sam trafia tam, gdzie się go potem szuka.
- Gdy coś się nie uda, wiecie o tym od razu, a nie na koniec miesiąca.
Co dostajecie
- Połączenia do narzędzi, których już używacie, przez MCP i API.
- Reakcja w chwili zdarzenia: webhook, harmonogram albo zmiana w danych.
- Punkt kontrolny z człowiekiem tam, gdzie decyzja jest za poważna na automat.
- Podgląd, co się wykonało, kiedy i dlaczego.
Dla kogo to jest
Dla firm, które mają kilka narzędzi i ani jednego miejsca, gdzie się spotykają. Jeśli ktoś u Was jest tą osobą od przeklejania, to jest dla Was. Jeśli macie jedno narzędzie i wszystko w nim działa, nie potrzebujecie tego.
Przykłady
Poglądowe, nie klienci. Każdy projekt kroimy pod Wasz przypadek.
- Skrzynka wsparcia, baza wiedzy i agent spięte tak, że częste pytania dostają gotowy szkic odpowiedzi.
- Sklep, magazyn i wysyłka spięte tak, że jedno zamówienie aktualizuje wszystko.
- Most między wewnętrznymi narzędziami a prywatnym modelem, żeby zespół pytał zwykłym językiem.
Chcesz to u siebie?
Napiszcie, jak to wygląda u Was. Odpiszemy, od czego zaczęlibyśmy pierwszy kawałek.




